Sądowa batalia o małą Ines. Bezprawne działania RPO i sądów

Kraj [Prawa dziecka, RPD, polskie sądy]

Polski sąd chciał odebrać babci wnuczkę i przekazać ją ojcu, opierając się na postanowieniu, które było skierowane do matki Ines. Choć mama dziewczynki zmarła, sędziowie nie zawiesili postępowania. Skupili się bowiem na orzeczeniu sądu belgijskiego i uznali, że niezależnie od obecnej sytuacji należy oddać Ines ojcu, którego dziewczynka nie zna. – Do sądów rodzinnych powinni trafiać sędziowie ze szczególną empatią, wrażliwością, wyczuciem. Najlepsi z najlepszych – mówi Michał Wójcik, wiceminister sprawiedliwości. I zapowiada reformę Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. W zeszłym tygodniu pisaliśmy o sprawie czteroletniej Ines, córki Polki i Belga marokańskiego pochodzenia. Matka zmarła pod koniec 2019 roku, a dzień przed jej śmiercią sąd belgijski przyznał wyłączną opiekę rodzicielską ojcu. Dziewczynką faktycznie zaopiekowała się jednak Wanda Romaniuk, jej babcia. Belg natomiast wciąż próbuje odzyskać małą Ines, która nie pamięta ojca. Ten z kolei nie zna języka
     
16%
pozostało do przeczytania: 84%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze