Zasięgi głupoty totalnej opozycji

Opinie [Marszałek Grodzki prezydentem?]

Jeśli ktoś jeszcze ufał kompetencjom polityków PO, to ostatnie dni nawet ten najbardziej wierny elektorat tej partii pozbawiły wszystkich złudzeń.    Sprzeczne komunikaty w sprawie terminów wyborów, ponowna obstrukcja ich przeprowadzenia, bezpośrednio uderzająca w możliwości działania sztabu Trzaskowskiego, oraz próba ogłoszenia marszałka Grodzkiego prezydentem Polski dają obraz ich dziecinady. Dlatego, mimo początkowego wrażenia silnego restartu kampanii totalnych, dziś znów widać ciamajdan zamiast groźnego dla PiS rywala w wyborach prezydenckich. Totalna opozycja jest – mimo pudrowania i podtrzymywania przez totalne media – w intelektualnej i organizacyjnej rozsypce. Świetnie to było widać w Senacie, gdy nagle – wbrew wcześniejszym ustaleniom przy zorganizowanym przez lewicę okrągłym stole – PO postanowiła wydłużyć prace nad ustawą o trybie przeprowadzenia wyborów. Skraca to terminy kalendarza wyborczego i działa przede wszystkim przeciw Trzaskowskiemu, który będzie
22%
pozostało do przeczytania: 78%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze