Nie dopuścić do przedawnienia zbrodni komunistycznych. Represjonowani wołają o sprawiedliwość

fot. PAP/Andrzej Rybczyński
fot. PAP/Andrzej Rybczyński

Kraj [Komunistyczne zbrodnie, ustawa o IPN, sprawiedliwość]

Choć od końca PRL minęło już ponad 30 lat, to wciąż nie doszło do „Norymbergi” dla komunistycznych zbrodniarzy. Niewielu z nich poniosło odpowiedzialność za swoje czyny. Brak sprawiedliwości w III RP wynika nie tylko z decyzji polityków, lecz także z działań i zaniechań kasty sędziowskiej. Historycy i opozycjoniści z czasów PRL przypomnieli niedawno, że komunistyczne zbrodnie mogą się przedawnić. – Przedawnienie byłoby poniżeniem Polski i sukcesem środowisk postkomunistycznych. Gdyby rzeczywiście do tego doszło, byłby to dzień hańby narodowej. Niestety, ta sprawa została zaniedbana i trzeba to nadrobić – uważa legendarny opozycjonista Krzysztof Wyszkowski, współzałożyciel Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża, a obecnie członek Kolegium IPN.   Obecna ustawa o Instytucie Pamięci Narodowej zakłada, że niektóre zbrodnie komunistyczne przedawnią się już 1 sierpnia 2020 roku. Gdy powstaje ten tekst, nie są jeszcze znane szczegóły mającego się pojawić projektu nowelizacji,
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze