Simsalabim

Jesteśmy średnim europejskim narodem. Nikt nie jest w stanie wykluczyć, że za sto lat możemy być dominującym żywiołem federacyjnego organizmu o interesach globalnych. Tak jak czterysta lat temu byliśmy europejskim mocarstwem.

Rosja stoi na glinianych nogach. Wszystko się zmienia. Stany Zjednoczone jeszcze na początku XX w. były mocarstwem jedynie lokalnym. A nad Imperium Brytyjskim nie zachodziło słońce. Wiele jednak zależy od tego, jak postrzegamy siebie samych. Każde kolejne pokolenie nadwiślańskiego establishmentu, które próbuje wmawiać Polakom drugorzędność, działa w interesie Berlina i Moskwy. I po jakimś czasie, gdy chroniąca je opresja zanika, jest osądzane. Panie Wajda,
[pozostało do przeczytania 78% tekstu]
Dostęp do artykułów: