Porozumienie – dokąd zmierza?

Opinie [Stop konserwatywno-liberalny]

Szansą dla rozwoju formacji konserwatywno-liberalnej jest otwarcie się nurtu chadeckiego odwołującego się do katolickiej nauki społecznej na liberalną gospodarkę rynkową.  18 maja tego roku ukazał się wywiad prezesa Porozumienia – Jarosława Gowina, który określił, jak widzi ramy ideowe powstałej ponad 2,5 roku temu partii: „Chciałbym doprowadzić do zebrania rozproszonych środowisk konserwatywno-liberalnych i zbudować mocną partię republikańską”. To istotny sygnał. Pokazujący, w którą stronę prezes Gowin chce prowadzić Porozumienie. Sam przy tym przyznaje, iż to „rzadki w polskiej polityce stop wartości konserwatywnych i liberalnych gospodarczo”.  Trudno się z tym nie zgodzić. To bardzo rzadki stop. Czasem się pojawiał, ale zawsze poza głównymi nurtami, i na ogół szybko obumierał. Można powiedzieć: niestety – gdyż oczywiście połączenie wartości konserwatywnych, a więc takich, które nie mylą encykliki „Rerum Novarum” z „lelum-polelum” (jak ochrzcił ją swego czasu lider
7%
pozostało do przeczytania: 93%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze