Grodzki idzie siedzieć? Przerażający cynizm marszałka w zeznaniach świadków

fot. Filip Błażejowski/Gazeta Polskafot. Filip Błażejowski/Gazeta Polska
Materiał dowodowy zebrany przez Centralne Biuro Antykorupcyjne i prokuraturę już teraz może być podstawą do postawienie zarzutów Marszałkowi Senatu Tomaszowi Grodzkiemu. Spośród kilkunastu zdarzeń korupcyjnych cztery nie uległy przedawnieniu.

Przestępstwa korupcyjne są zagrożone karą do 10 lat więzienia i ulegają przedawnieniu po okresie 15 lat. Dotychczas Centralne Biuro Antykorupcyjne zebrało 12 zdarzeń korupcyjnych, a cztery z nich nie uległy przedawnieniu.

O jakie przypadki chodzi? Po ujawnieniu korupcji przez prof. Agnieszkę Popielę pierwszym świadkiem, który zgłosił się do organów ścigania, była mieszkanka Szczecina. Mówiła o zdarzeniu z 2009 roku, kiedy jej tata miał nowotwór płuca.

– Osobiście znalazłam w internecie dane ordynatora. Okazał się nim profesor Grodzki i umówiłam rodziców na wizytę do jego gabinetu przy Reduty Ordona w Szczecinie. I tam rodzice udali się na wizytę i w czasie jej trwania profesor zasugerował, że będzie mógł operować, ale to będzie kosztowało – mówi córka pacjenta. Po tygodniu córka poszła razem z ojcem do prywatnego gabinetu dr. Grodzkiego. – Tata wszedł do gabinetu i wręczył profesorowi pieniądze w kopercie. Ja stałam na zewnątrz, czekałam. Była to kwota 2000 zł. Potem tata rzeczywiście był operowany przez profesora. Był operowany wtedy jako pierwszy tego dnia, o 7 rano. Operacja się udała – mówi córka pacjenta.

Drugim zdarzeniem, które nie uległo przedawnieniu, jest przekazanie pieniędzy Tomaszowi Grodzkiemu przez biznesmena z województwa zachodniopomorskiego. W 2007 roku do szpitala w Szczecinie-Zdunowie trafił jego ojciec z nowotworem płuca. – Poprosiłem szefa, pana profesora, o rozmowę. Przeszliśmy do jego pokoju, wyciągnąłem 1500 zł, które nie były w kopercie. Były normalnie wyciągnięte z kieszeni. Przyjął te pieniążki i włożył je do szuflady, do swojego biurka – mówi przedsiębiorca.

Operacja przebiegła pomyślnie, ojcu biznesmena wycięto część...
[pozostało do przeczytania 64% tekstu]
Dostęp do artykułów: