Prawdziwe opryszki

Po raz kolejny – tym razem w wyjątkowo trudnym czasie dla kraju – część elit i klasy politycznej nie zdaje egzaminu z odpowiedzialności za państwo i z przywiązania do reguł demokratycznych. PO przegrywa z ogromnym hukiem rywalizację wyborczą i z równym hukiem próbuje wywrócić stolik. Kosztem państwa, trwałości i stabilizacji jego władz. 

Posłanka Platformy Obywatelskiej Joanna Mucha powiedziała w jednym z wywiadów, że „mamy dziś do czynienia z jakimiś opryszkami politycznymi, którzy próbują nam proceder głosowania przygotować” – to tylko jedna z wielu wypowiedzi polityków PO atakujących proces wyborczy. Można pani poseł odpowiedzieć w podobnym stylu – mamy raczej do czynienia z opryszkami politycznymi, którzy usiłują doprowadzić do kryzysu konstytucyjnego, w którym polskie państwo nie ma prezydenta. Bo to w istocie jest celem działania totalnej opozycji – doprowadzenie do destabilizacji państwa, osłabienia możliwości działania jej legalnym władzom i rozkołysania tak sytuacją polityczną, by doprowadzić do jak największej katastrofy. Warto przyjrzeć się zapisom konstytucji – ani marszałek Sejmu nie może pełnić funkcji prezydenta po zakończeniu kadencji obecnego prezydenta, ani nie ma podstaw do wprowadzenia jednego ze stanów nadzwyczajnych. Artykuł 131 ściśle reguluje, w jakich okolicznościach może marszałek Sejmu pełnić obowiązki prezydenta: „tymczasowo, do czasu wyboru nowego Prezydenta Rzeczypospolitej, wykonuje obowiązki Prezydenta Rzeczypospolitej w razie: 1. śmierci Prezydenta Rzeczypospolitej; 2. zrzeczenia się urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej; 3. stwierdzenia nieważności wyboru Prezydenta Rzeczypospolitej lub innych przyczyn nieobjęcia urzędu po wyborze; 4. uznania przez Zgromadzenie Narodowe trwałej niezdolności Prezydenta Rzeczypospolitej do sprawowania urzędu ze względu na stan zdrowia, uchwałą podjętą większością co najmniej 2/3 głosów ustawowej liczby członków Zgromadzenia Narodowego; 5. złożenia Prezydenta...
[pozostało do przeczytania 55% tekstu]
Dostęp do artykułów: