Stan zagrożenia

Felieton [Z bliska]

10. rocznicę katastrofy smoleńskiej przeżywaliśmy w warunkach pandemii, poddani rygorom sanitarnym, zamknięci w domach. Walka z wirusem przykryła wszystkie inne tematy. Wracam więc dziś do wydarzeń z 10 kwietnia z pytaniem, co wiemy po tylu latach? Czy w czasie „największego globalnego kryzysu od czasu II wojny światowej” (którego skutki nie są na razie znane) mamy jeszcze siły zaprzątać sobie głowę „największą tragedią, jaka dotknęła państwo polskie po II wojnie światowej”?  Prace podkomisji smoleńskiej, opublikowane w raporcie technicznym, bezspornie wskazują na eksplozję, ale gdyby zrobić dziś sondaż, jak wygląda wiedza Polaków o katastrofie z 10.04.2010, to wyniki byłyby pewnie podobne do tych sprzed dwóch lat, gdzie 51 proc. ankietowanych uznało, że katastrofy nie uda się do końca wyjaśnić. W tym samym badaniu 23 proc. odpowiedzi powtarzało rosyjską tezę o tzw. błędzie ludzkim, a tylko 9 proc. respondentów zaznaczyło odpowiedź, że przyczyną mogła być „czyjaś zła
     
48%
pozostało do przeczytania: 52%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze