Wyjazd z tunelu

Felieton [Wrzutka]

Dziś trudno to sobie wyobrazić, ale prędzej niż później nadejdzie taki dzień, w którym zdejmiemy maseczki, umówimy się z przyjaciółmi w kawiarni i pojedziemy do Włoch zobaczyć Neapol (i nie umrzeć). Nikt nie ukrywa, że rekonwalescencja ludzi, krajów i gospodarek może być trudna, ale z pewnością się uda, bo po prostu nie ma innego wyjścia. Katastrofa – wojna, trzęsienie ziemi, pandemia – przychodzi szybko, nagle, zaskakująco, natomiast naprawianie zepsutego musi trwać i wymagać determinacji i mądrości.  Gospodarka światowa stan sprzed pierwszej wojny uzyskała dopiero przed drugą wojną, w Warszawie mego dzieciństwa dopiero w latach 60. miasto odbudowane zaczęło przeważać nad ruinami, choć stała jeszcze parterowa Marszałkowska, a za trasą N-S (dziś Jana Pawła II) rozpościerał się tzw. Dziki Zachód. Sukces odbudowy polegać będzie przede wszystkim na planie – co właściwie chcemy odbudować? Czy świat po pandemii ma być dokładną rekonstrukcją tego sprzed koronawirusa? Czy
     
50%
pozostało do przeczytania: 50%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze