Bursztyn, złoto i zieleń mundurów

Nie warto wierzyć, że po 2008 r. ujawnienie jakiejś afery lub zdemaskowanie wycinka mechanizmów III RP to efekt dziennikarskiej dociekliwości lub dowód na sprawność instytucji państwowych. Główne media, wymiar sprawiedliwości oraz państwowe organy nadzoru stanowią integralną część obecnego aparatu władzy i w miejsce roli rzeczników społeczeństwa wykonują zadania zlecone przez triumwirat. W takim układzie o tematach poruszanych przez media lub podejmowanych przez instytucje decydują zwykle kreatorzy ze środowisk związanych ze służbami, to zaś, co otrzymujemy jako informację, jest spreparowanym i kontrolowanym przekazem.Media jako osłona, czyli przekierować uwagę Modelowym przykładem takiej sprawy jest afera z firmą Amber Gold, działającą na styku biznesu, polityki i służb specjalnych. Trafne są oceny, w których zwraca się uwagę na charakter powiązań istniejących przy tego rodzaju działalności. „Mamy tu do czynienia z układem mafijnym lub paramafijnym. Myślę, że na tym
     
8%
pozostało do przeczytania: 92%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze