Grodzki – roztropny inaczej. W przypadku jego kolegi z nart podobne zachowanie zakończyło się tragedią

„Jako człowiek roztropny” marszałek Senatu Tomasz Grodzki pojechał do Włoch, kiedy GIS i MSZ odradzał podróżowanie do tego kraju. Potem poszedł do szpitala na izbę przyjęć. Podobnie zachował się naczelny pielęgniarz szpitala przy ul. Banacha w Warszawie, który chodził do pracy z koronawirusem przywleczonym z Włoch. Łączy ich nie tylko „roztropność”. Także to, że naczelny pielęgniarz był współpracownikiem Grodzkiego, razem jeździł z nim na narty i wspierał w walce „o wolność i demokrację w Polsce”.

O tym, że marszałek Senatu ma problemy z mówieniem prawdy, przekonaliśmy się w związku z aferą kopertową. Kilkadziesiąt osób przesłuchanych przez CBA i prokuraturę twierdzi, że przyjmował od nich korzyści majątkowe, gdy był ordynatorem szpitala. Tymczasem Grodzki twierdzi, że łapówek nie brał wcale.

Jako marszałek Senatu także jest oszczędny w mówieniu prawdy. Jego wyjazd do Japonii był utrzymywany w tajemnicy. Do dziś nie wiemy, kto brał udział w tej podróży.

Uznał, że o tym, iż pojechał na narty do Włoch w chwili, kiedy kraj ten był pogrążany w epidemii, jako trzecia osoba w państwie nie musi nikogo informować. Nie odpowiadał na pytania dziennikarzy i kręcił. Dopiero po wezwaniu Adama Bielana opublikował wynik testu na koronawirusa, który był ujemny. Potem zdecydował się opowiedzieć kilka szczegółów o swojej eskapadzie w „Kropce nad i” w rozmowie z Moniką Olejnik. Przekonywał, że jadąc do Włoch, zachował się „jako człowiek roztropny”. Dodał także, że po powrocie z Włoch – wbrew zaleceniom Głównego Inspektora Sanitarnego – poszedł przebadać się na izbę przyjęć. Zanim dostał wynik testu, pojechał do Senatu, choć wciąż istniało u niego ryzyko zarażenia koronawirusem.

Identyczną „roztropnością” wykazał się naczelny pielęgniarz z Centralnego Szpitala Klinicznego w Warszawie. W ubiegłym tygodniu media informowały o dramatycznej sytuacji, do jakiej doszło w placówce medycznej, gdzie pracował.

Po tym,...
[pozostało do przeczytania 57% tekstu]
Dostęp do artykułów: