Polska morzu zaślubiona. Z dziejów polskiej obecności na morzach i oceanach

Historia (M/S „Batory”)

Są gesty, które przechodzą do legend i historii. Przez wieki trwa pamięć o rozcięciu mieczem przez Aleksandra Wielkiego nierozwiązywalnego węzła gordyjskiego, o przekroczeniu przez Juliusza Cezara granicznego Rubikonu. W polskiej pamięci takimi symbolicznymi gestami są podjęcie przez króla Jagiełłę dwóch krzyżackich mieczy oraz wrzucenie przez generała Józefa Hallera w fale Bałtyku platynowego pierścienia, podczas zaślubin z morzem w lutym 1920 roku. W ciągu następnych lat Polacy udowodnili, że nie była to dla nich tylko efektowna ceremonia, lecz akt traktowany jak prawdziwy sakrament. Morzu Polacy pozostali wierni, a w latach wojny – wierni aż do śmierci. Po udzieleniu przez biskupa błogosławieństwa, gen. Józef Haller w asyście oficerów sztabu wjechał konno na skraj zamarzniętej Zatoki Puckiej. Generał patrząc w stronę morza, wypowiedział mniej więcej następujące słowa: „W imieniu Najjaśniejszej Rzeczypospolitej Polskiej ja, generał broni Józef Haller, obejmuję w
     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze