Czarny poniedziałek mediolańskiej giełdy. Gospodarka, eksport i turystyka Włoch a epidemia

Koronawirus [Wywiad]

O sytuacji ekonomicznej Włoch po wybuchu epidemii spowodowanej nowym koronawirusem i o paraliżu branży turystycznej specjalnie dla „Gazety Polskiej” opowiada Luca Mognon, niezależny przedsiębiorca włoski.Rozmawia Magdalena Łysiak  Jaki wpływ ma epidemia na gospodarkę Włoch?  Nie trzeba było długo czekać, żeby zobaczyć odbicie tej sytuacji na rynkach finansowych, i to nie tylko Włoch. Poniedziałek 24 lutego finansiści już okrzyknęli „czarnym poniedziałkiem” – giełda w Mediolanie straciła 300 miliardów euro, a rynki światowe około 1 biliona. Eksplozja koronawirusa we Włoszech przede wszystkim zagraża i tak już niskim stopom wzrostu gospodarki krajowej. W dodatku w rejonach, w których jest jak na razie najwięcej zachorowań, czyli w Lombardii, Wenecji Euganejskiej i Emilii-Romanii, wytwarza się około 40 proc. włoskiego PKB. Konfederacja Przedsiębiorców Confcommercio szacuje stratę w wysokości 5–7 miliardów euro, jeśli kryzys potrwa do maja. Z kolei
     
24%
pozostało do przeczytania: 76%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze