Orzeł biały na czerwonych dywanach. Wciąż dziesięć Oscarów dla Polski 

„Boże ciało” Jana Komasy nie dostało statuetki. Ale trudno mówić o smutku. W ciągu ostatnich lat Polska była krajem najbardziej dostrzeżonym w dawnej kategorii filmu nieanglojęzycznego, a obecnej filmu międzynarodowego. W historii zdobyliśmy dziesięć statuetek.

Można powiedzieć, że musieliśmy obyć się smakiem, ale można też cieszyć się z ugruntowania pozycji lidera w nominacjach do Najlepszego Filmu Międzynarodowego. W ciągu ostatnich lat aż cztery razy dostrzegła nas Amerykańska Akademia Sztuki i Wiedzy Filmowej. Na Oscara szansę miały: „W ciemności” (2012), „Zimna wojna” (2019) i teraz „Boże ciało”. Oscara 2015 otrzymała „Ida”. Polska była więc w ostatnim czasie najczęściej nominowana w tej kategorii.

„Boże ciało” vs. „Parasite”
Koreańska produkcja musiała wygrać z polską. Reżyser Bong Joon Ho, jak sam mówił, stworzył „komedię bez klaunów i tragedię bez czarnych charakterów”.
Abstrahując od bardziej „artystycznej” realizacji, film niesie niepokojący bagaż emocji. Jest niezwykle odważny. Pokazuje, jak wykluczenie może prowadzić na drogę przestępstwa. Jak bieda kieruje do nienawiści. Z jaką łatwością ludzie zepchnięci na margines mogą sięgnąć po przemoc. Bong Joon Ho wpuszcza widza w pułapkę. Kibicujemy bohaterom opowieści wiedząc, że nie mają czystych sumień i ignorując jasne sygnały co do ich uczciwości, a potem pozostaje nam jedynie wstydzić się za to, jaką sympatią ich obdarzyliśmy. „Parasite” to film sprytny, jeśli nie przebiegły. A brutalność przeraża nie dlatego, że jest intrygująco przedstawiona, lecz dlatego, że sprawia wrażenie bardzo realnej, obecnej tuż obok...

Statuetki dla Polski
W historii Oscarów nasi rodacy zdobyli 10 Oscarów. Pierwszym Polakiem, który zdobył Oscara, był Leopold Stokowski, nagrodzony w 1942 roku za muzykę do filmu „Fantazja” Walta Disneya. W 1953 roku Bronisław Kaper otrzymał Oscara za muzykę do filmu „Lili” Charlesa Waltersa. Po...
[pozostało do przeczytania 35% tekstu]
Dostęp do artykułów: