„Imię wieczne” (Jad wa-Szem) za kilka milionów dolarów

Pan prezydent Andrzej Duda nie weźmie udziału w uroczystości organizowanej w Jad wa-Szem, której celem ma być – przynajmniej formalnie – upamiętnienie ofiar Zagłady. Podjął słuszną decyzję, bo wobec propozycji, którą organizatorzy skierowali do głowy państwa, a przez to do nas wszystkich, nie można było postąpić inaczej. Rola milczącego obserwatora – a to Polsce zaproponowano – przysłuchującego się biernie barbarzyńskiemu fałszowaniu historii byłaby upokorzeniem. I nie tylko prezydenta, lecz przede wszystkim obywateli RP. 

Obecnych i nieżyjących dziś ofiar Zagłady, tych, którzy z narażeniem życia ratowali współobywateli narodowości żydowskiej, niejednokrotnie
[pozostało do przeczytania 74% tekstu]
Dostęp do artykułów: