To będzie hołd dla mojego ojca

Kraj [Wywiad]

Chcę, by ten film odzwierciedlał pracę, poglądy i wizję mojego ojca – chcę, by ten film był hołdem dla niego – mówi Matthew Tyrmand. Rozmawiają Dorota Kania i Aleksander WierzejskiDlaczego do sfilmowania wybrał Pan powieść „Zły”, a nie inne książki ojca? To jest najlepsza powieść mojego ojca i jedna z najlepszych powieści drugiej połowy XX wieku. Nie opowiada o II wojnie światowej, ale akcja rozgrywa się w świecie, który powstał po tej wojnie i na którym ta hekatomba odcisnęła tragiczne piętno. Mamy ruiny zniszczonej Warszawy, gangi, które tam działają, podział między dobrem a złem – trudno znaleźć bardziej filmowy scenariusz niż właśnie ta powieść.Teraz nad tym filmem pracuje zupełnie nowy zespół niż na początku. Tak, wcześniej rzeczywiście zajmowali się nim inni ludzie, ale się już z nimi rozstałem, m.in. z Xawerym Żuławskim.Dlaczego? Idzie śladami swojego ojca, jest postmodernistą, uważa, że wszyscy są dobrzy. Ja
     
36%
pozostało do przeczytania: 64%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze