Śnieżne paczki zamiast świątecznych prezentów. Zimowe kino dla dzieci

W okolicach Świąt Bożego Narodzenia zawsze odbywają premiery filmów dla dzieci. Podobnie w tym roku na wielkich ekranach pojawiły się „Kraina Lodu II”, „Młody renifer Aleks” i „Śnieżna paczka”. Ich twórcy z premedytacją trafiają w bożonarodzeniowy czas i wykorzystują świąteczny klimat, jednocześnie unikając tematu świąt jak ognia. To ciekawe, bo dzieci przecież lubią Boże Narodzenie…

Nie jest to pierwszy taki grudzień, w którym filmowcy nie prezentują filmów w jakikolwiek sposób odnoszących się do tego, że zbliżają się jakieś święta. O Bożym Narodzeniu nie wspominając.

Demoniczna Elsa
Chyba nie ma wątpliwości, że premiera „Krainy Lodu II” ustawiona została przed świętami wyłącznie po to, by sklepy zostały zasypane gadżetami z królową Elsą. O ile pierwsza część „Krainy...”, która miała premierę sześć lat temu, była jedynie opowieścią o sile przyjaźni, z domieszką wszechobecnych czarów, o tyle filmowa dwójka zdumiewa ilością magii, której coraz bliżej do opowieści o siłach nieczystych. Analizując duchową warstwę filmu, włos może się jeżyć na głowie. Opowieść o magicznych kamieniach mających supermoc i uwięzionych duszach zmarłych rodziców budzi niepokój. Siły nieczyste uwolnione w tajemniczym lesie pamiętającym krew ludzi, którzy tam zginęli, też nie brzmią bajkowo. I choć są przeciwieństwem klimatu świąt Bożego Narodzenia, to jednak z pewnością zabawki z motywami „Krainy Lodu II” zdominują niejedną paczkę pod choinką.

Kurier zamiast Mikołaja
A skoro o paczkach mowa, to mylić może się ten, kto upatruje w kreskówce „Śnieżna paczka” jakichkolwiek odniesień do wigilijnych upominków. Tytułowe paczki są po prostu kurierskimi przesyłkami, a śnieg – odniesieniem do polarnego miejsca akcji bajki, nazwanego pieszczotliwie w filmie „lokalnym wygwizdowem”. Główną osią fabuły jest problem klimatu. Szalony i skrzywdzony w przeszłości mors planuje przyspieszyć globalne ocieplenie, aby...
[pozostało do przeczytania 32% tekstu]
Dostęp do artykułów: