Nie dam się zastraszyć. Kontrrewolucjoniści z Kramów Dominikańskich

Kraj [SPRZECIW WOBEC IDEOLOGII LGBT]

„W Polsce są restauracje, hotele i sklepy, do których homoseksualiści nie mają prawa wstępu” – grzmiał eurodeputowany Wiosny Robert Biedroń podczas zorganizowanej 27 listopada w Parlamencie Europejskim debaty na temat sytuacji osób LGBT w Polsce. Gdy europoseł PiS Patryk Jaki dopytał go o konkretne przykłady, Biedroń długo nie mógł nic wymyślić, aż w końcu wymienił lokal przy ulicy Stolarskiej w Krakowie. Postanowiliśmy to sprawdzić. Do „Kramów Dominikańskich” zaszedłem w ubiegły czwartek. Hejnał z Wieży Mariackiej sygnalizował południe. Słychać go tu doskonale, Stolarska to odchodząca od Małego Rynku uliczka, znana z tego, że swoją siedzibę mają tu konsulaty USA, Niemiec i Francji. Naprzeciw nich znajdują się należące do oo. dominikanów budynki, w których mieści się kilka lokali gastronomicznych, w tym założona w 1991 roku restauracja „Kramy Dominikańskie”. I choć lokal cieszy się popularnością od lat, to w ostatnich dniach jest o nim najgłośniej w historii. To o tej
     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze