Grzegorz Braun demaskuje USA

Felieton [Widziane ze śmietnika historii]

Wzmocniony duchowo i ideowo po spotkaniach z Leonidem Swiridowem i wizytach w Sputniku, gdzie mógł odetchnąć atmosferą wolności i pluralizmu, Grzegorz Braun demaskuje złowrogie knowania USA. Ostrzega przed apokalipsą, która nas czeka, gdyż „obecność wojsk amerykańskich (…) jednoznacznie zwiększa możliwość występowania konfliktów lokalnych”. I przewiduje, że w przyszłym konflikcie sprowokowanym przez USA „Polacy z Białorusinami rozlewaliby krew do woli po to, żeby imperialiści wszystkich krajów mogli następnie łączyć się i pięknie dzielić”. Amerykanie mają w tym wprawę, gdyż przecież tak na prawdę to oni wywołali II wojnę światową. Tylko oficjalnie „rozpętywał ją Berlin do spółki z Moskwą, ale przecież pod zdalnym, dalekosiężnie przewidującym patronatem Waszyngtonu”. Zanim Amerykanie nas wygubią, ich wojska posłużą za „narzędzie zarządzania ewentualnym konfliktem wewnętrznym moderatorom zewnętrznym.” Ostatecznie doprowadzą do tego, że „dzieci, które jeszcze się nie
     
59%
pozostało do przeczytania: 41%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze