Zacisze Melomana

I stał się cud
[6/6 gwiazdek]
Leonard Cohen, THANKS FOR THE DANCE, Columbia

Leonard Cohen pożegnał się już ze swoimi słuchaczami niezwykłą płytą „You Want It Darker”. Nagrania, które ukazują się więc trzy lata po jego śmierci, można uznać za prawdziwy cud. Okazuje się, że po ostatniej sesji zostało kilka niewykorzystanych szkiców piosenek i zapisów wokali. Cudem jest także to, co z tymi nagraniami zrobił syn piosenkarza Adam Cohen. Zapraszając do studia wybitnych muzyków, m.in. wirtuoza gitary Javiera Masa, Richarda Parry’ego z Arcade Fire czy wokalistkę Laslie Feist, zamienił pozostawione przez ojca szkice w prawdziwe arcydzieła. Muzycy w mistrzowski sposób zakreślili tło dla zmęczonego chorobą, a jednocześnie emanującego niesamowitym ciepłem głosu Cohena.
 
Niepotrzebny eksperyment
[2/6 gwiazdek]
Beck, HYPERSPACE, Capitol

Czy to na pewno nowa płyta Becka? Jeśli ktoś pamięta początki i drogę kariery amerykańskiego gitarzysty, może być co najmniej zaskoczony pierwszym odsłuchem, a nawet zechce sprawdzić czy ktoś tu czasem nie podmienił płyt. Beck porzucił bowiem rockowe granie na rzecz delikatnych popowych pląsów. Mimo że w swojej muzycznej przemianie skorzystał z pomocy speca od gatunku – Pharella Williamsa, nie wyszło to ani przebojowo, ani nawet zachęcająco. Nadmiar inspiracji kusi czasem chęcią eksperymentu, przykład Becka pokazuje jednak, że warto w tym wszystkim pozostać sobą.
 
[pozostało do przeczytania -3% tekstu]
Dostęp do artykułów: