Publicystom się nudzi

Dodano: 26/11/2019 - Nr 48 z 27 listopada 2019

Felieton [A daj Pan spokój]

Od czasu do czasu wrzucam kamyczek do własnego ogródka, choć prawdę mówiąc, nie czuję się częścią środowiska, jak to się ładnie nazywa. Głównie dlatego się nie czuję, że tak mi wygodniej. Wiadomo – amatorowi, i do tego lekko stukniętemu, wolno więcej. Jednakowoż część odpowiedzialności za całe towarzystwo zawsze spadnie na głowę choćby amatora, i to mnie zachęciło do małego protest songu. Zauważyłem niepokojącą tendencję i nazwę ją wprost – tyle, że z litości pominę nazwiska. Otóż część zawodowych publicystów, w tych wyjątkowo nudnych czasach, zaczęło szukać sensacji w modzie na radykalizm. Gdy czytam, że PiS odpuszcza wojnę ideologiczną, bo nie podejmuje trudnych tematów aborcji, eutanazji i nie wałkuje dzień i noc LGBT, to przypominają mi się czasy, w których Stefan Niesiołowski był jednym z liderów ZChN. Takie pomysły, odgrzewane co i rusz, żeby się paru znudzonych „wersokletów” pryncypialnie mogło popisać i zwiększyć „klikalność”, cofają nas do czasów Stefana
     
59%
pozostało do przeczytania: 41%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze