Kto płaci, ten wymaga

Dodano: 26/11/2019 - Nr 48 z 27 listopada 2019

Felieton [Mucha na dziko]

Przyznaję, że szlag mnie trafia. W ubiegłym tygodniu pisałem o tym, jak wspaniale się złożyło, że przy okazji „Wieczoru dla Sprawiedliwych” mogłem spotkać się z Ocalonym z Holokaustu Edwardem Mosbergiem. – Przyjeżdżam do Polski bardzo często. Ani razu nie zaznałem tu jakiegokolwiek przejawu antysemityzmu – mówił mi wówczas Mosberg. Jednocześnie dość krytycznie wyrażał się o polityce historycznej Izraela i wskazywał na to, co jego zdaniem powinno się zmienić w relacjach między naszymi krajami. Jak się okazało, słowa Mosberga nie przeszły bez echa. Najpierw izraelski dziennik „Haaretz” oburzył się na Ocalonego strofując go, że „nie wolno porównywać” kolaborantów „nieżydowskich” z Żydami, którzy współpracowali z Niemcami. Według dziennika większość żydowskich kolaborantów „nie zrobiło tego dobrowolnie lub z radością, ale raczej z przymusu, braku wyboru, z powodu głodu lub próżnej nadziei, że mogą ocalić swoje rodziny i bliskich”. Abstrahując od tego, że większość Polaków
     
51%
pozostało do przeczytania: 49%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze