Jest fan, jest floł, yoł ziom

Zdrada, odstępstwo, konformizm są stare jak świat. Upodobnienie się do silniejszego? To przecież mała cena za dostatnie życie. W końcu obyczaje ojców pachną gnojem, nie czujesz? Sam jesteś spleśniały, trzeba z żywymi naprzód iść, błękit, sztandar gwiaździsty nad nami. Tylko mugole chodzą do kościoła, i te słowa, grzech, cnota jakieś takie siermiężne, zmurszałe. Jakaś szesnastolatka dała się zabić w obronie dziewictwa? A co, z mydła ma? Nigdy czegoś takiego, głupiego. Jest fan, jest floł, yoł ziom?

Wystąpili synowie wiarołomni, którzy podburzyli wielu ludzi, mówiąc: „Pójdźmy z silnymi zawrzeć przymierze”. Składają hołdy idolom, głupim jak but ludziom składają
[pozostało do przeczytania 68% tekstu]
Dostęp do artykułów: