Desperacki bojkot filmu „Nieplanowane”. Dziki wrzask zwolenników aborcji

Wydawać by się mogło, że w debacie o aborcji padły już wszystkie argumenty „obu stron”. Tymczasem bojkot filmu „Nieplanowane”, który rozpoczęły „Wysokie Obcasy”, przyniósł nowe absurdy. Zwolennicy aborcji i zarazem przeciwnicy filmu piszą na przykład, że aborcja jest mniej niebezpieczna od usunięcia zęba mądrości i zdecydowanie bezpieczniejsza od... porodu.

„Aborcję widzimy na obrazie USG. Rura wprowadzona do macicy wsysa »nic nie czujące tkanki«. »Tkanki«, które stanowiąc kształt człowieka, bronią się przed śmiercią, próbują siłować, uciekać, uniknąć rozszarpania… To jedna z najbardziej dramatycznych scen morderstwa, jakie widziało światowe kino. Znacznie bardziej przerażające od tych, znanych z najnowszego »Rambo« czy »Jokera«” – pisaliśmy dwa tygodnie temu na łamach „Gazety Polskiej”, informując, że amerykański film „Nieplanowane” wchodzi na ekrany polskich kin pod naszym patronatem.

„Wyświetlanie filmu to nieprzestrzeganie praw człowieka”
Film jest opartą na faktach historią Abby Johnson, byłej dyrektor aborcyjnej „kliniki” należącej do sieci Planned Parenthood. Kobieta przez osiem lat pracowała w przekonaniu, że pomaga kobietom. Jej myślenie zmieniło się diametralnie, gdy przypadkowo była świadkiem zabiegu aborcyjnego, który wyglądał tak, jak w powyższym opisie. Film przedstawia przemianę zdeklarowanej aborcjonistki w aktywistkę pro-life. Dziś Johnson kieruje antyaborcyjną organizacją, broniąc życia ludzkiego na każdym etapie – sprzeciwia się bowiem także eutanazji i karze śmierci. Warto dodać, że Johnson, wychowana w domu protestanckim, po okresie rozłąki z wiarą przeszła w 2012 roku wraz z mężem na katolicyzm.
Zanim film wszedł na ekrany polskich kin, rozpoczęła się akcja jego bojkotowania. Jej autorami są m.in. aktywiści z Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, którzy określają produkcję jako „zbiór fantazji fundamentalistów na temat przerywania ciąży”. Do akcji „Stop propagandzie...
[pozostało do przeczytania 57% tekstu]
Dostęp do artykułów: