Zełenski wita konia trojańskiego

OPINIE [Formuła Steinmeiera – kapitulacja Kijowa przed Moskwą]

W najnowszej historii Ukrainy istnieje pewna reguła dotycząca jej prezydentów. Każdy z nich traci w końcu sympatię wyborców. Wszystkie głowy państwa przez to przeszły, od Leonida Krawczuka do Petra Poroszenki. Ale nowy prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wyróżnia się na ich tle. Przechodzi drogę od miłości do nienawiści zaledwie w ciągu czterech miesięcy od wyboru. Od kilku dni w Kijowie odbywają się wiece przeciwko podpisaniu tzw. formuły Steinmeiera. Zapytają Państwo, co to takiego owa „formuła”? Nawet władze w Kijowie nie wyjaśniają tego swoim obywatelom, ale my spróbujmy. Ta formuła to nic innego jak „rosyjski koń trojański” wprowadzony na Ukrainę. Mówi ona, że na tymczasowo okupowanych terytoriach regionu donieckiego i ługańskiego powinny się odbyć wybory, po których zostanie „opracowane specjalne prawo”. Na mocy owego prawa Ukraina będzie musiała de facto uznać rządy terrorystów z tzw. Donieckiej i Ługańskiej Republik Ludowych. Co za tym idzie, zgodnie z tą
     
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze