Zbieram fakty przeciwko Nowakowi! Ukraińska działalność byłego polskiego ministra

Sławomir Nowak wie o korupcji przy budowie ukraińskich dróg, ale nie chce lub nie ma możliwości na nią wpływać – z OŁEKSIJEM PAWŁOWSKIM, ukraińskim ekspertem ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego, rozmawia OLEKSANDR POTIKHA.

W jednym z wywiadów powiedział Pan, że „państwowa Agencja Dróg Ukrainy jest najprawdopodobniej liderem korupcji w kraju, a kierujący nią Sławomir Nowak musi o tym wiedzieć”. Czy to prawda, że Nowak wytoczył Panu sprawę w sądzie?
Poinformowano mnie o zamiarach Ukrawtodoru i samego Sławomira Nowaka. Podobno przygotowują przeciwko mnie pozew do sądu. Rzekomo chodzi o to, że to ja w jakiejś formie oskarżyłem go o wspieranie korupcji. Cóż, nie wycofuję się z tych słów i zbieram fakty, które w swoim czasie publicznie zaprezentuję.

Czy znane są Panu informacje o jakichś kontrowersyjnych decyzjach Nowaka?
Istnieją bardzo dziwne kadrowe nominacje. Chodzi o niezbyt uczciwych ludzi. Podam przykład – były szef Ukrawtodoru w obwodzie Tarnopolskim Bogdan Yulik. Tego człowieka Sławomir Nowak prawie mianował swoim zastępcą, dając mu możliwość podpisywania wszystkich dokumentów i aktów.

Co to znaczy: „prawie mianował”?
Yulik przewijał się w schematach umożliwiających naprawę dróg z pominięciem procedury przetargowej. Co więcej, bez oficjalnego powołania na zastępcę otrzymał dostęp do podpisywania dokumentów. To pokazuje „profesjonalizm” i „uczciwość” całego Ukrawtodoru i jego przewodniczącego – Sławomira Nowaka.

Jak to się odbywało?
Podzielili duże odcinki drogi na małe kawałki, które kosztują do 200 tys. hrywien [około 30 tys. zł – red.], dzięki czemu mogli wyznaczyć wykonawców bez przetargu na tę pracę.

Kim są ludzie z otoczenia Sławomira Nowaka?
Jego „patroni” są u władzy, to oni ukrywają wszystkie te schematy. Ale na tym nie koniec, bo przecież organy ścigania również są...
[pozostało do przeczytania 60% tekstu]
Dostęp do artykułów: