Stanisław Michalkiewicz wyczekuje

Jak wiadomo, kania wyczekuje dżdżu, a złotousty Redaktor amerykańsko-rosyjskiego resetu – rozbioru Ukrainy i stworzenia Judeopolonii z części Polski i Ukrainy. Dlatego wszystko, co dzieje się na świecie, jest dla niego oznaką owych hiobowych wydarzeń, które zapowiada co tydzień od czasu rosyjskiej okupacji Krymu.

Podobnie jak żołnierzowi wszystko kojarzyło się tylko z jednym, tak dla Redaktora każde wydarzenie jest zapowiedzią zdrady Ameryki. Ma ona potwierdzać katastrofalne skutki wyboru sojuszu z USA, bo skoro kiedyś, może za 10 lat, Ameryka sprzeda nas Rosji, by rozerwać sojusz rosyjsko-chiński, to już teraz należy zbliżyć się do Moskwy. Reset miał być
[pozostało do przeczytania 49% tekstu]
Dostęp do artykułów: