Symetryści spod ciemnej gwiazdy...

Jesteście Państwo w sto razy lepszej sytuacji niż ja, nieborak. Piszę te słowa 69 godzin przed ogłoszeniem wyników wyborów, a więc mniej więcej o północy z czwartku na piątek. Zatem Wy wiecie, kto wygrał, a ja tylko przeczuwam. Albo „aż” przeczuwam.

W tej kampanii zasuwałem na full. Tak jakbym w niej sam startował. To samo było wiosną, w kampanii europejskiej. Dwie kampanie w ciągu paru miesięcy oznaczają w praktyce próby redukcji snu do minimum. Dla przykładu, tydzień przed wyborami, z piątku na sobotę, spałem 1,5 godziny. Z soboty na niedzielę godzinę z czymś, ale z niedzieli na poniedziałek pozwoliłem sobie na luksus już paru godzin snu. Tyle mojego, co
[pozostało do przeczytania 68% tekstu]
Dostęp do artykułów: