Homozbrodnia czy homospektakl? Miasto zdefiniowane przez zbrodnię, teatr definiowany przez tęczę

Zamordowanie Matthew Sheparda w 1998 roku w miasteczku Laramie w USA wywołało ogromne poruszenie. 22-latek został zakatowany przez dwóch młodych mężczyzn. Zbrodnia odbiła się szerokim echem, bo Matthew był homoseksualistą. Zanim detektywi zajęli się sprawą, nazwano ją homofobicznym mordem. Dziś Teatr na Woli w Warszawie wykorzystuje śmierć chłopaka do wspierania ideologii LGBT, ale nie dodano, że detektywi podczas śledztwa wskazywali, że powodem zamordowania Sheparda mogły być jego kłopoty z narkotykami.

W warszawskim spektaklu położono nacisk na szukanie homofobicznych postaw wśród mieszkańców małego miasteczka w stanie Wyoming. Oświetlenie sceny teatralnej
[pozostało do przeczytania 71% tekstu]
Dostęp do artykułów: