Gatunek, który przeżył własne wyginięcie. 90 lat temu odzyskaliśmy żubry

Król puszczy. Narodowy symbol. Największy ssak lądowy Europy. Żubr. Mistrz marketingu, który sprzedaje zarówno piwo, jak i usługi bankowe. Polska marka, do której przywykliśmy i którą kochamy, a tymczasem 100 lat temu na terenie Polski nie było ani jednej sztuki tego zwierzęcia. Dzięki tytanicznej pracy weterynarzy, leśników i przyrodników ich populacja przekroczyła dziś 1800 osobników.

Był 19 września 1929 roku. Wydarzenie w Białowieży wywołało wielkie poruszenie. Po 10 latach nieobecności do Puszczy wrócił jej król – żubr. Jan Jerzy Karpiński, który pisał do „Ech Leśnych”, uwiecznił ten moment na fotografii. Widać na niej dwa żubry, które właśnie przebyły bardzo długą drogę z Boitzenburgu w Niemczech. Byk Borusse patrzy prosto w obiektyw fotografa. Świadkowie sceny podkreślali jednak, że żubry, które właśnie odbyły podróż, nie były pewne siebie. Nic dziwnego, w tamtych czasach przewiezienie dzikich zwierząt z terenu Niemiec od Hajnówki było nie lada wyzwaniem. Dość powiedzieć, że żubry przyjechały koleją, a w drodze miały „międzylądowanie” w Ogrodzie Zoologicznym w Warszawie. Jan Jerzy Karpiński napisał w tym samym numerze „Ech Leśnych”: „Tutaj kolejne oba żubry zostały ze skrzyń wypuszczone na wolność. Moment ten był nadzwyczaj ciekawy, gdyż żubry, oszołomione wielogodzinnym transportem i niezwykłemi przejściami przy chwytaniu ich do skrzyń, nie mogły początkowo zorientować się, że są na wolnej stopie i kręciły się kilkanaście minut koło skrzyń, w których odbyły podróż” – czytamy w artykule. Od tych wydarzeń minęło 90 lat, które jednak potwierdziły, że polska szkoła ochrony przyrody to potęga.

Z 50 do 7 tys.
I nie ma tutaj krzty przesady. To w Polsce udało się przywrócić do przyrody bobra, który dzisiaj powoduje ogromne szkody, ale którego liczebność po wojnie była śladowa. To u nas chroni się łosie, których również znacznie przybywa, a które w latach powojennych były specjalnie sprowadzane....
[pozostało do przeczytania 73% tekstu]
Dostęp do artykułów: