Stracone pokolenie

Dodano: 10/09/2019

Felieton [Z bliska]

„Tracimy młodzież” – coraz częściej słyszę od katechetów i duszpasterzy. Po bierzmowaniu z całego rocznika w Kościele zostają jednostki. Zjawisko jest tak powszechne, że sakrament bierzmowania w księżowskim żargonie nazywano „uroczystym pożegnaniem z Kościołem, z błogosławieństwem biskupa”. Nie przesądzam, na ile powodem dechrystianizacji młodzieży jest antykościelna operacja „księża równa się pedofilia”, czy na ile winien jest lewacki klimat polskich uczelni, ile w tym antyklerykalizmu kultury masowej. Zapewne można znaleźć jeszcze wiele powodów. Gwałtowną laicyzację zapowiadano w Polsce na początku transformacji. Te prognozy na szczęście się nie sprawdziły. Ogromna w tym zasługa pontyfikatu JP2. Dziś, 15 lat po odejściu świętego papieża, w dorosłe życie wchodzi pokolenie, które nie pamięta Karola Wojtyły, widzi natomiast rytualną religijność rodziców i kompletnie nieprzystające do ich wrażliwości duszpasterstwo w szkołach. Księża unikając konfrontacji, często
     
47%
pozostało do przeczytania: 53%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze