Płynie szambo, płynie, po polskiej krainie… Platformy nie minie. Afera kałowa

W czasie, gdy będą Państwo czytać ten artykuł, do Wisły wypłynie kolejne 900 m³ ścieków, czyli tyle, ile produkuje statystyczny Polak w ciągu 25 lat. Fala fekaliów, płynąc z prądem najdłuższej polskiej rzeki, dotrze z pewnością już w okolice Bydgoszczy. Możliwe również, że prezydent Rafał Trzaskowski odkryje, co się tak naprawdę stało i przestanie bagatelizować problem…

„Przypominam, że rurociąg właściwy uległ awarii, ale również ten awaryjny uległ awarii, stąd mamy problem. W związku z tym szukamy rozwiązania awaryjnego. Dzisiaj tego rozwiązania awaryjnego jeszcze nie ma” – tyle do powiedzenia miał Rafał Trzaskowski 24 godziny po tym, jak zepsuł się system przesyłowy fekaliów z lewobrzeżnej Warszawy na Pragę. W efekcie do królowej polskich rzek wpada 260 tys. m³ nieczystości w ciągu doby. Przekaz PO, a także wspierających tę partię ekologów, mediów i ekspertów jest bardzo jasny – Polacy, nic się nie stało! Do tego oczywiście słychać powtarzane od lat hasła, że Warszawa jest europejskim liderem w oczyszczaniu ścieków.

Kosztowny remont Czajki
Propagandowe hasła towarzyszyły Polakom od 2013 roku, kiedy zakończyła się warta ponad 3 mld zł przebudowa i rozbudowa Czajki. W tym czasie pracownicy Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji nauczyli się na pamięć tekstów o tym, że ścieki w Warszawie są oczyszczane w 98 proc., że do Wisły trafia woda czystsza niż ta, która wpływa do stolicy. Rzeczywiście, inwestycja została przeprowadzona z rozmachem godnym PO. Miało być przede wszystkim drogo. Już na etapie wczesnej przebudowy okazało się, że Czajka będzie najdroższą na świecie oczyszczalnią ścieków. Od początku kontrowersje wzbudzał również pomysł budowy podziemnego kolektora do przesyłu ścieków z lewobrzeżnej do prawobrzeżnej Warszawy. Ten 1300-metrowy odcinek to koszt 400 mln zł. Co to właściwie jest ten kolektor? To okrągły tunel o średnicy 4,5 metra. Jego połowa zalana jest betonem, w którym...
[pozostało do przeczytania 81% tekstu]
Dostęp do artykułów: