Włoskie 1984

Felieton [Myśli nienowe]

Stało się to, co zapowiadałem w tekście w poprzednim numerze „Gazety Polskiej”. We Włoszech powstał rząd „Conte 2”. Czyli okazało się, po raz kolejny, że w polityce wszystko jest możliwe. Oto Luigi Di Maio, szef „antysystemowców” z Ruchu Pięciu Gwiazd, dogadał się z Nicolą Zingarettim, „pierwszym sekretarzem” Partii Demokratycznej. Czyli, żeby było jasne, rząd utworzyli ludzie, którzy wyrośli na krytyce PD i atakowali ją wściekle przez wiele lat. Również zarówno politycznie poprawnym socjalistom, jak i „demokratom” z PD nie przeszkadza jakoś utworzenie rządu z byłym koalicjantem Salviniego i przedstawicielem politycznym ruchów populistycznych. Przypomina się od razu słynna scena z „Roku 1984” Orwella, gdy do przemawiającego właśnie polityka rządowego podchodzi ktoś i dyskretnie wręcza karteczkę, z której wynika, iż mocarstwo właśnie o sto osiemdziesiąt stopni zmieniło orientację i sojuszników, a dawny wróg nagle stał się przyjacielem. Mówca bierze oddech i odwraca
     
48%
pozostało do przeczytania: 52%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze