Brudny świat szkół koranicznych

Tym bardziej że pozycja imamów nauczających w medresach jest wyjątkowa, są oni otoczeni niemal czcią. Hanif Khan był dla społeczności islamskiej w Stoke-on-Trent idolem, uczniowie w medresie traktowali go jak bóstwo. Wierni tłoczyli się w meczetach, gdzie nauczał. Zyskał uznanie także Brytyjczyków, a w 2005 r. w pałacu Buckingham księżniczka Anna wręczyła mu nagrodę za „wzorową pracę dla społeczności islamskich w Wielkiej Brytanii”. Stawiano go za wzór – tacy powinni być nowocześni nauczyciele Koranu w medresach brytyjskich.Ściganie przestępstw to islamofobia Ocenia się, że medres – zarejestrowanych i „dzikich” – jest w Wielkiej Brytanii ponad 3,5 tys. i uczęszcza do nich ponad 250 tys. dzieci w wieku od 4 do 14 lat. Dokładnych liczb nikt nie zna, samorządy lokalne nie prowadzą takich statystyk. Media, które gorliwie śledzą nawet drobne nieprawidłowości w szkołach publicznych i prywatnych, wobec medres wykazują wyjątkową tolerancję. Panuje przekonanie, że jakakolwiek
     
18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze