Honor i sztandar Pułku – naprzód! Kawaleria w kampanii 1939 roku

Dodatek historyczny [80. rocznica wybuchu II wojny światowej]

Obywatele II Rzeczypospolitej podziwiali maestrię lotników, hart marynarzy, odwagę czołgistów, kecz najcieplejsze uczucia tradycyjnie rezerwowali dla kawalerii. Bo przecież to jazda biła przeważające siły Szwedów pod Kircholmem, rozbijała Turków pod Wiedniem, zwyciężała Tatarów pod Hodowem, szarżowała pod Somosierrą i w Olszynce Grochowskiej. W czasie Wielkiej Wojny polscy ułani przebijali się przez potrójne linie okopów pod Rokitną czy Krechowcami. Wreszcie w wojnie z bolszewikami to polscy jeźdźcy pod Komarowem, w największej bitwie kawaleryjskiej XX wieku, rozbili niepokonaną Konarmię Budionnego. Deszcz, ulewa, kapuśniaczek – gdyby tak wyglądały wrześniowe dni roku 1939 w Polsce, kraju, w którym słowo „droga” oznaczało najczęściej utwardzony kołami wozów i kopytami koni gruntowy trakt! Piloci Luftwaffe stają obok swych messerschmittów i z nienawiścią wpatrują się w niskie, ołowiane chmury. Na ziemi, rozmiękłej od lejącej się z nieba wody i wylewających
     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze