Kaskaderka Tarantino bez udziału dublera

Mięsisty rollercoaster i aptekarska precyzja w prowadzeniu historii w sprytnej opowieści o meandrach show biznesu. Wszystko to, mimo ciężkiego kalibru przekazu, podane z gracją i lekkością. Słowem Quentin Tarantino w świetnej formie. Proszę Państwa, chyba właśnie „Pulp fiction” przestaje być najlepszą produkcją Tarantino.

Rick Dalton (Leonardo DiCaprio) to aktor obsadzany w rolach czarnych charakterów. Na koniec swoich filmów jego bohater musi zawsze przegrać, bo przecież widz chce, by dobro zwyciężyło. Los bohaterów, w których się wciela, staje się spełniającą przepowiednią. Rick bojąc się końca kariery, postanawia desperacko ratować swoją pozycję w show
[pozostało do przeczytania 50% tekstu]
Dostęp do artykułów: