„Powstanie chłopców pełne” i babcia Bronisława...

Kreślę te słowa w dzień szczególny: 1 sierpnia. Z pamięci cytuję: „Powstanie chłopców pełne / Powstanie pełne snów / I tamte pieśni rzewne / I tamten pożar głów”. Tak po wojnie pisał o tym czasie uczestnik zrywu sprzed 75 lat, ksiądz Jan Twardowski. Jako dzieciak chodziłem na niedzielne msze do kościoła sióstr wizytek, gdzie o godzinie dziesiątej kazanie miał właśnie ksiądz Jan, a potem z mamą przechodziliśmy spacerkiem na plac Zamkowy, aby w cukierni na rogu ul. Świętojańskiej (dziś jest tam restauracja) zjeść babeczkę za dwa złote. Pamiętam dotąd ich smak…

Gdy byłem studentem, to na ćwiczeniach u nieżyjącego już rektora Uniwersytetu Wrocławskiego, profesora
[pozostało do przeczytania 68% tekstu]
Dostęp do artykułów: