Baryłka. Nieugięty opozycjonista

Był inicjatorem i szefem Solidarności w zakładach Bumar-Waryński w Łosicach. Internowany 13 grudnia 1981 roku, siedział w zakładzie karnym w Białej Podlaskiej, Włodawie, Załężu... Zatrzymany na manifestacji 1 maja 1983 roku w Warszawie, otrzymał od SB ultimatum: wyrok 3,5 roku więzienia lub paszport.

Stanisław Wierzejski, rocznik 1939, dorastał w latach 50. XX wieku w Siedlcach. – Byłem harcerzem – wspomina. Podobało mu się harcerskie życie: zbiórki, zdobywanie sprawności, aż do czasu, gdy na jednym z wakacyjnych obozów ubrano harcerzy w pionierskie, czerwone chusty. – Wyrzucili mnie – komentuje krótko swoją niechęć do pionierskiej garderoby.
W Technikum Mechanicznym na Szopena w Siedlcach był dobrym uczniem, ale na historii z Wszechzwiązkowej Komunistycznej Partii bolszewików otrzymał dwóję, bo powiedział, że tego się nie nauczy. Gdy prof. Zygmunt Chmielewski, uczący wytrzymałości materiału, usłyszał o krnąbrnym uczniu, nie krył radości. „Ty u mnie będziesz miał piątkę” – zapowiedział. „Ty nie jesteś wazeliniarz”. Profesor był legionistą, walczył z bolszewikami w 1920 roku, o czym opowiadał uczniom. Gdy w II klasie odbywała się wizytacja, uczniowie i profesor byli już przygotowani. W czasie odpytywania profesor Chmielewski wyjął zegarek z dewizką i otworzył kopertę, na której była podobizna Piłsudskiego. „To nasz wódz Piłsudski!” – krzyknęli wszyscy uczniowie, a dyrektor Franciszek Augustyński zaniemówił. Niebawem po tym wydarzeniu prof. Chmielewski odszedł na emeryturę,
Po ukończeniu szkoły Stanisław Wierzejski pracował w Siedlcach, gdy do powstającego zakładu Bumar-Waryński w Łosicach, ściągnął go w 1978 roku dyr. Andrzej Żukowski, siedlczanin. Wierzejski został mistrzem w narzędziowni i podlegało mu kilkunastu pracowników. Bumar był największym zakładem w Łosicach i zatrudniał około 250 pracowników.
 
Uwielbiał kaszankę
– Był fachowcem, szanowanym przez podwładnych –zgodnie mówią o...
[pozostało do przeczytania 80% tekstu]
Dostęp do artykułów: