Wytrzebieni

Nie ufam państwu, które w sobotę po południu nie jest w stanie przeprowadzić sekcji gwałtownie zmarłego, szanowanego w świecie służb specjalnych generała. Od czasu gdy Bronisław Komorowski ogłosił swoje odkrycie na temat polskiego państwa, są dwie opcje do wyboru. Polacy mogą sądzić, że tracące całe dowództwo swego wojska, prezydenta i głównych urzędników państwo jest bantustanem. Mogą też uznać, że to państwo zdało egzamin. Co muszą zrobić ludzie z PO i PSL, żeby większość Polaków przestała chcieć się oszukiwać?

W pięć lat wykończona została cała wierchuszka wojska, służb i część opozycji. Jarosław Kaczyński nie znalazł się w tupolewie z bratem jedynie przez przypadek. Ktoś
[pozostało do przeczytania 78% tekstu]
Dostęp do artykułów: