KLUBOWICZ

Motoryzacja [Mistrz kierownicy ucieka - Mini Clubman Cooper]

Mam wrażenie, że żyjemy w czasach, w których nie ceni się oryginalności. W telewizji na okrągło te same mutacje programów, tylko pod inną nazwą. Śpiew i taniec w różnorakich odsłonach. Podobnie w muzyce mamy wiele piosenek na jedno kopyto. Jeśli chodzi o książki, to pozwolę sobie na drobną prywatę. Dość długo szukałem wydawcy na moją nową książkę, a to dlatego, że marketingowcy nie mogli jej do niczego porównać. Mimo że to literatura przygodowo-sensacyjna, to jednak nie jest kopią powieści Clive’a Cusslera. Zagadka nie jest żywcem wyjęta ze skandynawskich kryminałów i przeniesiona na grunt polski. Znalazła się jednak oficyna ceniąca to, że książka nie powstała metodą kopiuj-wklej i w październiku powieść będzie w księgarniach. Podobnie jest w sferze motoryzacji. Kolejne generacje samochodów upodabniają się do siebie. Najnowszy Ford Focus to moim zdaniem nieco brzydszy brat Kii Ceed, a Skodę Karoq trudno odróżnić od Seata Ateca. Rozumiem tę unifikację. Chcąc zarabiać,
     
21%
pozostało do przeczytania: 79%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze