Tęczowy zamordyzm

Co jakiś czas patrzę na szaleństwo, które rozpoczęło się od zdjęcia na naszym profilu w mediach społecznościowych. Jeszcze kilka dni przed ukazaniem się najnowszego numeru naszego tygodnika największym problemem w Polsce okazała się naklejka z przekreśloną tęczą. Portal Michnika porzucił – zapewne na moment – swoje biadolenie nad zmianami klimatu i czerwonymi literami grzmiał, że świat krytykuje naklejkę „GP”.

Wiceprezydent stolicy przez kilkadziesiąt godzin zdawał się zajmować tylko nią. Zażądał, by państwo zarekwirowało nakład naszego tygodnika, nas wsadziło do więzienia. Obłęd. Ale mogą być Państwo pewni, że żadni działacze LGBT, wulgarni faceci obscenicznie
[pozostało do przeczytania 54% tekstu]
Dostęp do artykułów: