Dzień hakera

Kiedy mogło się wydawać, że Frederick Forsyth definitywnie złamał pióro, 80-letni pisarz zaskoczył kolejną powieścią. Można przyczepić się do pomysłu wyjściowego – geniusz matematyczny u małolata tkniętego autyzmem pojawił się i w „Rain manie”, i w „Kodzie Merkurym”. Nie zauważyłem jednak, aby został wprzęgnięty w militarną rozgrywkę supermocarstw. Forsyth świetnie radzi sobie z komputerowym światem, ukazując przebieg konfliktów rozgrywających się teraz, we współczesnym świecie, o stawki, które...
[pozostało do przeczytania 57% tekstu]
Dostęp do artykułów: