Opozycja nie ucieknie przed LGBT

Celem działania, którego dziś doświadczamy ze strony Timmermansa czy TSUE, jest wypracowanie mechanizmów ingerowania w sprawy wewnętrzne państw UE uznawanych przez największych graczy za mniej znaczące. To naprawdę bardzo niebezpieczne. Nikt przecież nie powiedział, że one mają się ograniczyć tylko do sądownictwa. Kreatorom dyscyplinowania państw członkowskich poprzez orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości za jakiś czas może przecież zależeć na działaniach na innych polach: gospodarczych, obronnych. Może za jakiś czas TSUE będzie rościł sobie prawo do określania liczebności armii poszczególnych państw członkowskich i określania, jak mają być zorganizowane, jaką broń posiadać? Dlaczego
[pozostało do przeczytania 95% tekstu]
Dostęp do artykułów: