KOLEŻANKA MISS

Motoryzacja [Mistrz kierownicy ucieka - Mazda CX 30]

Nie tak dawno pisałem o Maździe 3, którą nazwałem miss Japonii. Teraz na salony została wprowadzona jej koleżanka, która urodą niewiele jej ustępuje. Za to jest wyższa i można z nią wybrać się w takie miejsca, do których miss Japonii nie wypada zabierać. No bo przecież  miss nie powinna pozować na zakurzonej szutrowej drodze czy pod stajnią dla koni. Jej koleżanka natomiast doskonale tam pasuje. Nazywa się CX-30. O ile Mazda 3 jest klasową pięknością, o tyle CX-30 jest kumpelą, dziewczyną z sąsiedztwa, którą można wszędzie zabrać. Doskonale w jej towarzystwie będziemy się czuli nad jeziorem, na grillu na działce i na weekendowym wypadzie za miasto. CX-30 to kolejny SUV w gamie Mazdy. Ścięta tylna szyba sugeruje zawadiacko-sportowe zacięcie. Lecz, moim zdaniem, Japończycy tym zabiegiem stylistycznym chcą zaczarować rzeczywistość. A to dlatego, że 120 KM nie zapewni sportowych osiągów. Jeśli chodzi o dynamikę, to z pewnością o wiele lepiej będzie sobie radziła 180-konna
     
21%
pozostało do przeczytania: 79%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze