Jak bezrobotny i pielęgniarka kupili sobie statek. Takie cuda tylko w rodzinie Stanisława Gawłowskiego

Za cenę używanego samochodu kupili statek-hotel od państwowego przedsiębiorstwa. Takie złote interesy na Pomorzu Zachodnim robili teściowie pasierba posła Stanisława Gawłowskiego, gdy ten był wiceministrem środowiska w rządzie PO-PSL. Według śledczych, przy tej transakcji doszło do prania brudnych pieniędzy. Dlatego teściowie pasierba Gawłowskiego usłyszeli kolejne zarzuty.

Chodzi o statek Koszarka „EWA” o długości 25 metrów i prawie 6 metrów szerokości. Na statku-hotelu mogło nocować 12 osób. Jednostka wykorzystywana była przez „Odrę 3” jako hotel pracowniczy podczas wykonywania specjalistycznych prac na wodzie. Firma zajmowała się m.in. pogłębianiem i
[pozostało do przeczytania 83% tekstu]
Dostęp do artykułów: