Niehumanitarna akcja Ochojskiej

Dodano: 04/06/2019

Felieton [Mucha na dziko]

Smutno mi, gdy patrzę na to, co dzieje się z opozycją po wyborach. Nie mówię już nawet o często skandalicznych wypowiedziach polityków Koalicji Europejskiej i ich etatowych akolitów, którzy nie mogą pogodzić się z faktem, że „ciemnogród” nie zagłosował tak, jak powinien. Do poziomu intelektualno-moralnego takich ludzi jak Bronisław Komorowski, Krystyna Janda czy Maciej Stuhr zdążyliśmy się przyzwyczaić. Co mnie jednak poraziło to fakt, że taki stan ducha udziela się ludziom, którzy dotąd byli postrzegani jako jeśli nie bezstronni, to trzeźwo myślący i kulturalni uczestnicy życia publicznego. I tak jeden z bardziej jadowitych polityków PO, wybrany właśnie do Europarlamentu były minister zdrowia Bartosz Arłukowicz (ex polityk SLD) zrobił rzecz niebywałą. Odbierając zaświadczenie o wyborze, ostentacyjnie nie podał ręki ani premierowi, ani marszałkom Sejmu i Senatu, ani prezes Trybunału Konstytucyjnego, którzy brali udział w uroczystości. Podobnie postąpiła europoseł
     
50%
pozostało do przeczytania: 50%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze