Bezsilna wściekłość

Zachowania po przegranej wiele mówią o klasie człowieka. Po wyborach opozycja reprezentuje całą gamę odruchów – od bezsilnej wściekłości po niewiele znaczące gesty demonstrujące stosunek do Polaków, procedur demokratycznych i kindersztuby. Manifestacyjne niepodawanie ręki premierowi przez grafinię von Thun jest wyrazem chamstwa i bezradności.

Nie tak miało być. Zapowiadano przecież odwrócenie tendencji i anihilację wroga. Zaangażowano do tego celu wszystkie siły i środki... I nic. Dziś można co najwyżej pokazać język. Światowa arystokratka, podobnie jak doktor Arłukowicz, nie zdają sobie sprawy, że próbując w ten mały sposób zdyskredytować premiera, obrażają nie
[pozostało do przeczytania 57% tekstu]
Dostęp do artykułów: