Nowa, lepsza Notre Dame

Zapowiedź Emmanuela Macrona: „Odbudujemy katedrę w pięć lat! Odbudujemy jeszcze piękniejszą” – brzmi śmiesznie i groźnie. Polityczny gracz znakomicie wyczuł szansę, jaką paradoksalnie niesie ze sobą pożar świątyni. Transmitowane na żywo apokaliptyczne obrazy pożaru wywołały globalne poruszenie.

Dla Macrona ten powszechny wstrząs stał się okazją, by narzucać emocjonalną agendę, budować wokół dramatycznego wydarzenia wspólnotę żałobników, a w końcu stanąć na czele społeczności zasmuconych. Skompromitowany przywódca, symbolizujący wszystko to, z czym walczy ruch „żółtych kamizelek”, polityk, który doprowadzając do głębokiego podziału w społeczeństwie, obciążony jest odpowiedzialnością za ofiary brutalnych działań policji, nagle dostaje jakąś nieprawdopodobną szansę. Ten pożar (nomen omen) spada mu z nieba. Prezydent, którego notowania szorują po dnie, w obliczu tragedii Notre Dame z dnia na dzień pojawia się w roli opatrznościowego męża, ojca narodu, który inicjuje ogólnonarodową, ba, globalną akcję ratowania świątyni. Przecieram oczy z niedowierzaniem, choć w polityce EU nadmiar głupoty i pychy nie powinien już dziwić. Francja – państwo, które nie radzi sobie z rozładowaniem społecznego buntu, które w pogardzie miało apele proboszcza o pieniądze na konserwację katedry, które na czas remontu nie było w stanie zadbać o elementarne bezpieczeństwo bezcennego zabytku, a gdy odezwał się alarm, służby nie potrafiły dotrzeć z akcją ratunkową – dziś obiecuje, pstryk-pstryk, że w pięć lat odbuduje jeszcze piękniejszą katedrę. Ta pycha jest i śmieszna, i groźna. Jak rozumieć zapowiedź odbudowy „jeszcze piękniejszej katedry”? Czy to tylko zadufanie postmodernistycznego polityka, który nie liczy się z konsekwencjami wypowiadanych słów, bo ważne są chwilowe emocje, użyteczność bieżącego przekazu? Chyba że Macron miał coś innego na myśli. Być może to zapowiedź podobnej akcji jak instalacja szklanej piramidy na dziedzińcu Luwru. Sklepienie ze szkła nad...
[pozostało do przeczytania 3% tekstu]
Dostęp do artykułów: