Jądro czy pierwiastek postkomunizmu?

Wybiórczy dobór prawdziwych informacji bywa metodą uzasadniania dalekich od prawdy uogólnień. Zarzut ten można postawić artykułowi Macieja Marosza „Jądro postkomunizmu, czyli wydział prawa Uniwersytetu Warszawskiego”, opublikowanemu w „Gazecie Polskiej” 27 lutego 2019 roku.

Przedstawiony został w nim obraz Wydziału Prawa i Administracji UW jako jednolitej lewicowo-liberalnej zbiorowości, zasługującej na niechęć czytelników co najmniej z trzech powodów. Zawartą w tytule tezę o postkomunizmie wzmocniono bowiem informacjami na temat zaangażowania pracowników Wydziału w „radykalne protesty wobec obecnej władzy” i „lobbing LGBT”.
Do prawdy dochodzi się przez konfrontację argumentów. Opublikowana półprawda na temat WPiA UW wymaga uzupełnienia o brakującą połowę, co może spowodować konieczność zweryfikowania wcześniejszych wniosków. Taki też jest cel poniższych uwag.

Wobec dobrej zmiany
M. Marosz przedstawił kadrę WPiA jako „nagromadzenie postaci, które w pierwszej kolejności kojarzą się z radykalnymi protestami wobec obecnej władzy”, wymieniając najbardziej znanych jej przedstawicieli. Nie sposób jednak do nich zaliczyć wspomnianego w tym kontekście dziekana prof. Tomasza Giaro, znanego z niechęci do zajmowania przez instytucje naukowe stanowiska w kwestiach politycznych, czemu dał wyraz już w 2015 roku, sprzeciwiając się uchwale Komitetu Nauk Prawnych PAN o naruszeniach Konstytucji. Warto dodać, że nie przeszkodziło to jego wyborowi na dziekana kilka miesięcy później.
Autor przemilczał, że na WPiA – poza krytykami aktualnej władzy – pracuje też wiceminister sprawiedliwości dr hab. Marcin Warchoł, dwóch wybranych przez obecny sejm sędziów Trybunału Konstytucyjnego (prof. Zbigniew Jędrzejewski, dr hab. Michał Warciński), siedmiu powołanych niedawno sędziów Sądu Najwyższego (prof. Leszek Bosek, dr hab. Beata Janiszewska, dr hab. Marcin Krajewski, prof. Jan Majchrowski, prof. Aleksander Stępkowski,...
[pozostało do przeczytania 68% tekstu]
Dostęp do artykułów: