Pięćdziesiątka plus

Urodził się w roku, w którym moja generacja przystępowała do matury. Wystarczająco wcześnie, aby jako nastolatek przeżyć karnawał Solidarności, a jako student włączyć się w walkę z komuną. Piotr Semka, rocznik 1965, żywy dowód, że patriotyzm dziedziczy się w genach, a urodzenie w Gdańsku zobowiązuje. Jako pięcioletnie dziecko mógł oglądać osmalone mury komitetu PZPR. Mając 15 lat, rozpoczął naukę w słynnej „Topolówce”.

To była pierwsza polityczna szkoła, która uformowała go na całe życie. Tam zastał go stan wojenny, rozpoczęła się działalność związana z tajnymi gazetkami, z organizacjami politycznymi, często dość radykalnymi . Z wywiadu „Piątka u Semki” – przeprowadzonego przez Jana Hlebowicza – wyłania się panorama tamtych czasów i kolegów, z których wielu odegrać miało doniosłą rolę w III RP. Kolejnym etapem były studia na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. W tym okresie bohater wywiadu przeżywał zwrot w stronę chrześcijaństwa, odsunął się od wielu dawnych kolegów zbliżonych do lewicy laickiej. W starciu między Mazowieckim a Wałęsą postawił na przewodniczącego Solidarności, choć prędko rozczarował się nowym prezydentem. Coraz bardziej opozycyjny wobec mainstreamu, ostatecznie wybrał drogę dziennikarstwa, stając się z czasem jednym z najbardziej wyrazistych piór w tym środowisku. Oznacza to zarazem zawodową huśtawkę, przyjmowany i wyrzucany z telewizji peregrynował po wielu mediach: „Życie z kropką”, Radio Plus, Telewizja Familijna, „Ozon”. Dziś w „Do Rzeczy” prezentuje jedną z najważniejszych cnót dziennikarskich – niezależność opinii!

Jan Hlebowicz
„Piątka u Semki”
ZYSK i S-ka
Poznań 2019
[pozostało do przeczytania -3% tekstu]
Dostęp do artykułów: